You are here: Home » Ode mnie » Dlaczego tu jestem?

Dlaczego tu jestem?

Witam Was serdecznie!

Na wstępie dziękuję, że zajrzeliście tutaj do mnie. Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj odpowiedzi na Wasze pytania. Jeśli nie – piszcie do mnie maile lub zostawiajcie pytania w komentarzach. Postaram się na bieżąco odpowiadać.

To mój pierwszy post, więc czuję się w obowiązku napisać Wam, skąd się w ogóle wziął pomysł na Rady Mamy. Jeśli zajrzeliście do zakładki O mnie, pewnie już wiecie, że jestem psychologiem i pedagogiem. Z wykształcenia i z powołania. Jak się jednak okazało, kiedy zostałam mamą po raz pierwszy, przewijanie i karmienie to nic w porównaniu z tym, ile decyzji dotyczących wychowania (czyli tak naprawdę własnych zachowań i reakcji na zachowanie dziecka) należy podjąć. Co więcej, to nie jest tak, że ustalam sama ze sobą, z partnerem, co i jak robimy raz. Bo to się wszystko zmienia. Coś, co zadziała raz – nie zadziała drugi. Coś, co działa przez miesiąc, nagle staje się nieadekwatne. I konieczna jest kolejna zmiana, kolejna modyfikacja. I tak w kółko. Łatwo się w tym pogubić, w tym pędzie, wokół którego jest mnóstwo porad, poradników, koleżanek, u których coś się sprawdziło lub nie.

Był taki moment, kiedy czytałam dużo książek o wychowaniu, poradników, podpytywałam wszystkich dookoła z nadzieją, że ktoś mi w końcu powie, jak nauczyć dziecko zasypiania w łóżeczku lub robienia siusiu do nocnika. I wiecie co? Nie znalazłam gotowej recepty. Co więcej, miałam poczucie, że te wszystkie historie do nas nie pasują. I wtedy przyszło olśnienie! Tak, jak każde dziecko i każdy dorosły jest inny, tak też różne powinny być metody wychowawcze! To trochę tak, jakbyśmy wszyscy byli zmuszeni do noszenia spodni w jednym z dwóch rozmiarów 38 lub 48. Ciekawa jestem, na kogo z Was by one pasowały?

Zaczęłam obserwować siebie i dziecko. Zaczęłam stawiać sobie pytania i szukać na nie odpowiedzi. W ten sposób opracowywałam metody, które sprawdziły się u nas. Czy sprawdzą się u Was – może tak, może nie. Zawsze możesz spróbować, zawsze możesz zmodyfikować (jeśli nie – napiszę Wam o tym wprost!). To, do czego chcę Was zachęcić, to szukanie swojej własnej drogi. Pozostając przy analogii ubraniowej – zachęcę Was do uszycia Waszych idealnych spodni: idealnie leżących, podkreślających Wasze atuty, a zarazem wygodnych.

 

Zapraszam.

Mama Rada

Fajne? Ważne? Ciekawe? Podziel się z innymi!