You are here: Home » Bezpieczeństwo » Dziecko w autobusie i tramwaju

Dziecko w autobusie i tramwaju

Witajcie!

Drodzy Rodzice, Babciu, Dziadku, Ciociu, Wujku, Nianiu, jeśli zdarza Wam się jechać z dzieckiem autobusem lub tramwajem, proszę, zatrzymajcie się tutaj na chwilę i przeczytaj.

Nie tym wpisem chciałam rozpocząć cykl Rodzicielskiego Prawa Jazdy, jednak tak wiele niebezpiecznych sytuacji obserwowałam ostatnio właśnie w komunikacji miejskiej, że postanowiłam nie czekać z tym tematem ani chwili dłużej.

Czy zastanawialiście się, dlaczego jest tak wiele wytycznych dotyczących bezpieczeństwa dzieci w samochodach, a niewiele mówi się o tym, jak przewozić dzieci w autobusach? Właściwie temat wydaje się całkowicie wyczerpany poprzez wyznaczone miejsca dla wózka i dla osoby z dzieckiem na kolanach. Proste, prawda? Prawa fizyki jednak wszędzie działają tak samo, a moim subiektywnym zdaniem, o bezpieczeństwo naszych dzieci powinniśmy dbać my sami, a nie urzędnicy czy przepisy.

Czy oglądaliście choć raz w życiu filmik o tym, co dzieje się z dzieckiem w trakcie zderzenia, kiedy nie ma zapiętych pasów? Jestem prawie pewna, że tak! Czy Waszym zdaniem sprawa wygląda inaczej w autobusach? Otóż nie! Być może, w mieście, prędkości są mniejsze, ale roczna główka na rocznej szyjce naszego rocznego dziecka tak samo może sobie nie poradzić z przeciążeniami w przypadku małej stłuczki. Innymi słowy: w autobusach także należy zadbać o bezpieczeństwo dziecka. W jaki sposób?

Dziecko w wózku głębokim

Pasy: jeśli tylko wózek posiada pasy, zapinamy je.

Wózek stawiamy przodem do kierunku jazdy, blokujemy koła hamulcem i dodatkowo trzymamy za rączkę.

Najmniej bezpieczne jest ustawienie wózka bokiem.

Dziecko w wózku spacerowym

Pasy: zawsze zapinamy je w taki sposób, by jak najlepiej przylegały do ciała dziecka. Głowę dziecko powinno mieć opartą na oparciu.

Wózek stawiamy tak, aby dziecko siedziało tyłem do kierunku jazdy, blokujemy koła hamulcem i dodatkowo trzymamy za rączkę.

Najmniej bezpieczne jest ustawienie wózka bokiem.

Zapraszam Was do obejrzenia 3 króciutkich filmików przygotowanych przez MPK Poznań.

<iframe width=”420″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/UhCVp-gu5c4″ frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

<iframe width=”420″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/p0R6Eu9Hffs” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

<iframe width=”420″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/xDkc27VHESQ” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

Dziecko większe, podróżujące bez wózka

Najlepiej zająć miejsce tyłem do kierunku jazdy, wtedy w sytuacji hamowania dziecko jest wciskane w fotel lub w opiekuna, na którego kolanach siedzi.

Dziecko powinno siedzieć tak głęboko, jak to tylko możliwe, nie na skraju siedzenia.

Absolutnie niedopuszczalne jest klęczenie na kolanach opiekuna lub siedzeniu, stawanie na kolanach opiekuna lub siedzeniu, chodzenie lub bieganie (widziałam!) po pojeździe w trakcie jazdy.

Wsiadanie i wysiadanie z dzieckiem chodzącym

Zawsze, ale to zawsze, dziecko wsiada i wysiada razem z opiekunem (najlepiej za rękę) lub przed nim. Nigdy dziecko nie wsiada lub wysiada ostatnie.

Jeśli jedziemy z dwójką dzieci, jednym w wózku, drugim chodzącym, najlepiej nauczyć starszaka, żeby wsiadał i wysiadał razem z nami trzymając za wózek. Można także, jeśli pojazd jest niskopodłogowy, wjechać lub wyjechać wózkiem, stanąć na stopniu i wtedy pomóc za rękę starszakowi wsiąść i wysiąść.

 

Powodzenia i do zobaczenia.

MamaRada

 

(foto by 4freephotos.com)

 

 

 

 

Fajne? Ważne? Ciekawe? Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *