You are here: Home » Rodzicielskie Prawo Jazdy » Niejadek – jak sprawić, żeby dziecko zaczęło jeść

Niejadek – jak sprawić, żeby dziecko zaczęło jeść

Dziś kolejny wpis z cyku Rodzicielskie Prawo Jazdy.

Często rodzice pytają, jak nauczyć dziecko jeść samodzielnie (i najlepiej wszystko), dlatego podzielę się z Wami radami, które zazwyczaj podaję, ale także te, które sama stosuję.

Kilka zasad ogólnych:

  • Bądźcie konsekwentni w tym, na co się zdecydujecie.
  • Jak najczęściej jedzcie z dziećmi razem przy stole. Rodzic to najważniejszy model-nauczyciel.
  • Starajcie się jeść to samo. Jeśli macie roczne dziecko, polecam lekkie zupy, ziemniaki, ryż, kaszę, gotowane mięso oraz jarzynkę, np. marchewkę, groszek, brokuł. To wszystko możecie jeść wszyscy. Pamiętajcie, żeby nie dawać dzieciom potraw tłustych, słonych, dosładzanych i pikantnych.
  • Dawajcie dobry zdrowy przykład.
  • Nie rozdrabniajcie pokarmów i nie róbcie papek. Niech dziecko od pierwszych doświadczeń z jedzeniem widzi różne kształty, kolory, czuje różne smaki, faktury.
  • Pozwólcie na naukę. Pamiętajcie, że dziecko najpierw poznaje rączkami i buzią, potem uczy się używać łyżki, a dopiero potem – sztućców.
  • O ile to nie jest ewidentna zabawa i rozrzucanie jedzenia, rocznemu dziecku pozwólcie jeść rączkami, a starszemu dziecku rączką sobie pomagać.
  • Uwierzcie, że Wasze dziecko potrafi samo jeść.
  • Pamiętaj, że okruchy na podłodze lub wybrudzona bluzeczka to nie koniec świata. Wspólne sprzątanie po jedzeniu to także ważne doświadczenie.
  • Gotujcie wspólnie.
  • Eksperymentujcie w kuchni. Łączcie smaki, sprawdzajcie. W ten sposób uczycie dziecko otwartości. Zapewniam, że dzieci nie rozchorują się od zjedzenia kanapki z masłem orzechowym i szynką.
  • Robienie kanapek z uśmiechem, muchomorków z jajka i pomidora niech będzie miłym urozmaiceniem i okazją do wspólnej zabawy w kuchni, ale niech nie będzie warunkiem koniecznym każdego posiłku. Bo co się stanie, jak nie będziecie mieli czasu lub wyjedziecie na wakacje? Zapewniam Was także, że w żłobkach i przedszkolach Wasze dziecko nie będzie dostawało tak przyrządzonych potraw.

A teraz kilka konkretnych rad:

  • Wprowadźcie 5 posiłków dziennie: 3 większe i 2 przekąski.
  • Do każdego posiłku dodawajcie warzywo, ewentualnie owoc.
  • Ustalcie w miarę stałe pory posiłków, ale też bądźcie elastyczni (jeśli na drugie śniadanie dziecko zjadło dużą bułkę, raczej nie zje po 2 godzinach dwudaniowego obiadu. Albo zróbcie dłuższą przerwę, albo podzielcie obiad na 2 posiłki) Pamiętajcie, że sok przecierowy traktujemy, jak posiłek, a nie płyn.
  • Jeśli dziecko załapało już, o co chodzi z jedzeniem (czyli: wkładamy je do ust, gryziemy i połykamy), nie karmcie go. Możecie pokroić mięso, ale niech dziecko samo wkłada je do buzi.
  • Pozwól dziecku zjeść, co chce i ile chce. Nie zmuszajcie dziecka do jedzenia. Wy też nie wszystko lubicie i nie na wszystko zawsze macie ochotę.
  • Jeśli dziecko zjadło mało na jeden posiłek, nie dawaj mu nic innego przed kolejnym. Odczucie głodu jest tak samo ważne, jak sytości. Poza tym, nauczycie dziecko, że posiłki są o określonych porach.
  • Jednocześnie dbajcie o to, by Wasze dziecko jadło jednak jakieś warzywo.
  • Określcie początek i koniec posiłku. Nie wprowadzajcie pośpiechu, ale powiedzcie, do którego momentu dziecko może jeść (możecie wykorzystać minutnik lub zegarek). Po tym czasie – posprzątajcie wszystko ze stołu. Koniec z posiłkami trwającymi godzinami. Już dwulatek może pomagać nakrywać do stołu i sprzątać po posiłku. To także wyraźne sygnały.
  • Pod żadnym pozorem nie włączajcie bajek. Możecie rozmawiać, np. o jedzeniu, o wartościach odżywczych, smakach, zapachach, ale nie odwracajcie uwagi od jedzenia. W ten sposób zmniejszycie ryzyko zaburzeń odżywiania u Waszych dzieci w przyszłości.
  • Wyeliminujcie jedzenie „przy okazji”, kiedy dziecko nie jest tego do końca świadome. Nie karmcie, kiedy się bawi lub idzie. Jesteście na spacerze, zatrzymajcie się, usiądźcie na ławce, wytrzyjcie ręce chusteczką antybakteryjną i zjedzcie na spokojnie przygotowaną przekąskę.
  • Jeśli Wasze dziecko odmawia wielu pokarmów, wyeliminujcie z diety wszystkie słodycze i wszystkie napoje słodkie. Osobiście lubię zasadę, że słodki podwieczorek jest tylko dla tych, którzy ładnie zjedli obiad (co nie znaczy, że zjedli wszystko).

Jeśli macie jakieś uwagi, komentarze, piszcie.

Wasza Mama Rada

Fajne? Ważne? Ciekawe? Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *